ania z zielonego wzgórza streszczenie rozdziałów

2010-10-12 02:49
Dodane przez

Treść pytania

ania z zielonego wzgórza streszczenie rozdziałów

Udostępnij

Odpowiedz na pytanie

Rozdzał 28 Ani z Zielonego Zielonego wzguża

2014-08-06 18:37 koyka890 PLUS MINUS Ocena: 0

aletoadakjjsfjfjfjdscdsffdfijdsnfdsijhfdsjfdshjfdsfdkfksjuiaauiauiuiafhaffaihiiii

2014-04-13 13:23 ssssdadfa PLUS MINUS Ocena: 1

kurna

2014-04-13 13:21 stifwonda PLUS MINUS Ocena: 3

jak opowiedzieć jakiś jeden rozdział ani z zielonego wzgórza

2014-03-17 18:25 przemek PLUS MINUS Ocena: 2

XXI. Nowe zastosowanie kropli walerianowych.
Do Avonlea przyjeżdża nowy pastor wraz z małżonką. Każda rodzina w Avonlea zaprasza pastorstwo na obiad; Maryla postanawia również zaprosić pastorstwo do siebie. Razem z Anią przygotowują wiele przysmaków: kurczęta w galarecie, ozór na zimno, dwa rodzaje galaretek, czerwona i żółta, bita śmietanka, ciasto z cytryną i wiśniami, trzy rodzaje drobnych ciasteczek, placek z owocami, konfitury z żółtych śliwek, tort roboty Ani, biszkopciki Maryli, świeżutki chleb i czerstwy. Ania już nie może się doczekać wizyty pastorstwa. Kiedy stół jest już przyozdobiony i zastawiony potrawami, zjawia się pastor z żoną. Atmosfera jest wyśmienita i wszystko idzie ku dobremu. Nagle Maryla wchodzi z tortem Ani i częstuje nim gości. Z początku pani Allan odamwia kawałka tortu, lecz kiedy dowaiduje się, że Ania robiła go specjalnie dla niej, postanawia skosztować. Bierze kęs do ust i strasznie się krzywi przeżuwając go. Widząc to Maryla również kosztuje swojego i tak jak pani Allan krzywi się, pytając co Ania dodała do ciasta. Dziewczynka dodała tylko wanilię, lecz po odkorkowaniu buteleczki okazuje się, że to nie wanilia, lecz krople walerianowe. Zrozpaczona Ania wstydzi się spojrzeć w oczy pani Allan, gdyż myśli, że pastorowa jest na nią śmiertelnie zła. Lecz myli się, bo dla pani Allan cała sytuacja jest komiczna.

XXII. Odwiedziny Ani u pastorstwa.
Ania dostaje zaproszenie na podwieczorek na plebanię. Jest niezmiernie szczęśliwa, ale boi się, że zrobi jakieś głupstwo, bo nie zna zasad etykiety. Obawy Ani są jednak zbyteczne, ponieważ podwieczorek wypada świetnie, Ania nawet zostaje zapisana do chóru szkoły niedzielnej. Zaś potem dowiaduje się od pani Linde, że Rada Szkolna zatrudniła nowego nauczyciela- kobietę o romantycznym imieniu Muriel.

XXIII. Ofiara Ani dla sprawy honorowej.
Dian Barry zaprasza do siebie wszystkie dziewczynki ze szkoły. Jest bardzo miło i sympatycznie, w końcu dziewczynkom znudziły się wszystkie gry i zabawy, więc postanawiają zagrać w „wyzywankę”. Gra polegała na tym, że jedna dziewczynka wyzywa drugą i ta musiała wykonać jakąś czynność, na która tamta ją wyzwała. Carrie Sloane wyzwała Ruby Gillis, aby wspięła się na wierzbę, Józia Pye wyzwała Jankę Andrews, aby trzy razy okrążył dom na jednej nodze, Ania wyzwała Józię żeby przeszła po parkanie, a Józia tak się szczyci zwycięstwem, że aż się słabo robiło. Ania oświadcza, że znała dziewczynkę z Marysville, która umiała przejść po dachu, więc Józia wyzwya Anię, aby to uczyniła. Dziewczynce wstyd odmówić, więc wspina się po drabinie i staje na szczycie dachu. Stawia kilka kroków, po czym spada z dachu. Wszystkie dziewczynki są przerażone. Gdy Ania znajduje się na Zielonym Wzgórzy, pojawia się lekarz i okazuje się, że Ania ma złamaną nogę w kostce i nie może wychodzić z domu przez sześć, siedem tygodni. Czas umilali jej znajomi, którzy codziennie ją odwiedzali.

XXIV. Wychowankowie panny Stacy organizują koncert.
Ania w końcu poznaje pannę Muriel Stacy. Okazuje się ona zdecydowanie pokrewną duszą. Lekcje z nią są niezwykle zajmujące i bardzo ciekawe. Pewnego dnia panna Stacy proponuje swoim uczniom, aby wspólnie urządzili koncert Bożonarodzeniowy, z którego dochód zostanie przeznaczony na zakup chorągwi szkolnej. Wszyscy uczniowie przyklaskują na ten pomysł i ochoczo zabierają się do pracy; rozumie się, iż najgorliwsza była Ania. Dziewczynka występuje w dwóch dialogach „Towarzystwo zwalczania plotkarstwa” i „Królowa Elfów”, wraz z innymi odśpiewuje sześć śpiewów chóralnych oraz sama deklamuje dwa razy.

XXV. Mateusz rzecznikiem bufiastych rękawów.
Wszedłszy do kuchni o zmroku pewnego chłodnego wieczora grudniowego, Mateusz zasiadł w kącie obok skrzyni z drzewem, aby ściągnąć z nóg swoje ciężkie buty. Tymczasem Ania wraz z kilkoma koleżankami ćwiczyły dialog z „Królowej Elfów”. Właśnie weszły do kuchni gawędząc wesoło i nie zauważyły Mateusza, który schował się w ciemny kąt trzymając w ręce but. Przypatrywał siędziewczynkom z zaciekawieniem i zauważył pewną różnicę pomiędzy nimi a Anią, lecz nie mógł jej sobie wytłumaczyć. To, że Ania ma większe, bardziej błyszczące oczy, jaśniejszą cerę i delikatniejsze rysy zdołał już zauważyć dawno, ale jedyną różnicą obecnie było to, że Ania bez przerwy miele językiem, zaś tamte milczą. Dumał nad tą sprawą dosyć długo i w końcu doszedł do wniosku, że Ania jest inaczej ubrana; w prostą sukienkę, zaś inne w wykwintne sukienki z szerokimi rękawami. Chciał bardzo kupić Ani podobną, a skoro zbliżała się Gwiazdka uznał, iż sukienka będzie odpowiednim prezentem. Następnego dnia Mateusz udał się do Carmody, aby kupić ową sukienkę. Udał się do sklepu Samuela Lawsona, chociaż on i siostra zwykle kupowali u Williama Blaira, lecz czasem sprzedawały tam córki właściciela, a Mateusz panicznie bał się kobiet, więc wolał się z nimi nie spotkać. Lecz w sklepie Lawsonów czekała go niespodzianka, bo Samuel zatrudnił sklepową. Po nieudanej próbie kupna sukienki, Mateusz wychodzi ze sklepu z grabiami ogrodowymi i brązowym cukrem. W końcu decyduje się poprosić o uszycie sukienki Małgorzatę Linde. W dzień Gwiazdki Ania dostaje swoją piękną sukienkę: najmilszy brązowy kolor, miękki materiał o jedwabnym połysku, spódniczka o delkatnych zakładkach i falbankach, staniczek pracowicie przymarszczony, z koronkowym kołnierzykiem u szyi. A rękawy oczywiście bufiaste! Dziewczynka występuje w niej na koncercie, a na nogach ma piękne pantofelki, które dostała od panny Józefiny Barry na Gwiazdkę.

XXVI. Klub Powieściowy.
Panna Stacy wpada na pomysł, aby każde z dzieci napisało wypracowanie „Przechadzka lasem w zimie”. Diana martwi się, że nie zdoła tego napisać. Zaś wypracowanie Ani jest już gotowe i Diana bardzo chce się dowiedzieć ,o czym ono opowiada. Kiedy Ania kończy swą opowieść, Diana jest pod wrażeniem i zazdrości przyjaciółce tak bogatej wyobraźni. Wtem Ania wpada na pomysł, aby razem z Dianą założyły Klub Powieściowy. Na początku klub ograniczał się tylko do nich dwóch, ale później dołączyły do nich Janka Andrews, Ruby Gillis i kilka innych dziewczynek ze szkoły. Dziewczynki raz na tydzień pisały jedno opowiadanie, a później czytały na głos przy wszystkich uczestniczkach klubu.

Przepraszam, że tak mało, ale więcej dzisiaj nie dam rady, ale wszystko mam przygotowane. Może jutro, albo pojutrze postaram się dodać już wszystkie pozostałe rozdziały.
Pozdrawiam !

2014-02-07 15:22 Stylistka PLUS MINUS Ocena: 2

I. Zdumienie pani Małgorzaty Linde .
Pani Linde jak co dzień siedziała na swoim zwykłym miejscu, a jej mąż Tomasz Linde siał późną burkiew na polu za stodołą. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie Mateusz Cuthbert przejeżdżający o godzinie pół do czwartej drogą rozciągającą się obok dworku państwa Linde; skłóciło to pani Małgorzacie spokój i uznała, że go nie zazna póki nie dowie się, gdzie Mateusz pojechał. U Maryli Cuthbert dowiaduje się, że Mateusz pojechał na stację w Szerokiej Rzece*, aby odebrać stamtąd sierotę chłopca przybyłego z Domu Sierot w Hopetown do pomocy przy gospodarstwie. Małgorzata tępi ten pomysł i opowiada niestworzone historie o dzieciach z przytułku, ale Maryla nie zamierza wycofać się. W końcu zdenerwowana pani Linde wychodzi, aby rozgłosić sprawę po całym Avonlea, gdyż lubiła wywierać na innych silne wrażenie.

II. Zdumienie Mateusza.
W tym czasie Mateusz Cuthbert, brat Maryli był już w drodze do stacji w Szerokiej Rzece. Kiedy już tam dojechał, na peronie nie zastał nikogo oprócz małej dziewczynki trzymającej w ręku bardzo dziwną torbę. Jak się kika minut później okazało, to ta istotka przyjechała wraz z panią Spencer z sierocińca. Mateusz czuł się zakłopotany w towarzystwie tej dziewczynki, ale pomimo tego zabiera ją do powozu. Po drodze dziewczynka bez przerwy mówiła, wymyślała nazwy przeróżnym miejscom i zadawała Mateuszowi wiele pytań. Podczas przejażdżki mężczyzna zdołał dziewczynkę polubić tak bardzo, że bał się pomyśleć co będzie, kiedy dojadą na Zielone Wzgórze i co powie Maryla.

III. Zdumienie maryli Cuthbert.
Maryla z niecierpliwością czekała na przyjazd brata, lecz kiedy on przyjeżdża z nowym gościem nie była zadowolona. Oto zamiast chłopca stała przed nią dziewczynka około jedenastoletnia, ubrana w bardzo krótką, wąską i brzydką sukienkę z szarożółtej wełny, na głowie miała wyblakły, bnrunatny kapelusz marynarski, spod którego opadały na ramiona dwa bardzo grube, czerwone jak ogień warkocze. Twarzyczka jej była drobna, blada, chuda i bardzo piegowata, szerokie usta i duże, zmieniające barwę oczy, to zielone, to znów szare. Zaczęła wypytywać Mateusza jak mogła zajść taka pomyłka, a Ania rozumiejąc co się święci wybuchnęła płaczem. W końcu uradzili, że dziewczynka spędzi noc na Zielonym Wzgórzu, a następnego dnia wraz z Marylą pojedzie do pani Spencer wyjaśnić nieporozumienie.

IV. Poranek na Zielonym Wzgórzu.
Ania wstała rano z przedświadzczeniem, że to jej ostatni dzień na Zielonym Wzgórzu. Z okna swej facjatki podziwiała piękny krajobraz otaczający ten dworek i żałowała, że już więcej go nie zobaczy. Zachwycała się piękną wiśnią pokrytą białym kwieciem. Z zadumy wyciągnęła ją Maryla wołająca na śniadanie. Przy śniadaniu Ania cały czas "miele językiem" dopóki Maryla nie każe jej zamilknąć. Później wykonuje rozmaite prace domowe, aż Maryla nie pozwala jej iść na dwór. Ania jednak nie chce iść, gdyż obawia się, że jeżeli pokocha strumyk, drzewa itp. to nie będzie mogła się rozstać z Zielonym Wzgórzem. Po obiedzie Maryla wraz z Anią udają się powozem do pani Spencer.

V. Historia Ani.
Podczas jazdy do Białcyh Piasków, Ania opowiadała Maryli o swoim życiu zanim przybyła na Wyspę Księcia Edwarda. Opowiadała o rodzicach, o pani Thomas i tym, że miała ona męża pijaka, który zginął pod kołami pociągu, o pani Hammond, o tym, że miała trzy razy z rzędu bliźnięta, które Ania musiała piastować, o śmierci pana Hammonda i o życiu w sierocińcu. Podczas tej opowieści Maryla zrozumiała jak bardzo to biedne dziecko łaknęło miłości. Przez chwilę zastanawiała się jakby to było, gdyby Ania pozostała na Zielonym Wzgórzu. ale szybko odrzuciła tą myśl. W końcu dojechały do domu pani Spencer.

VI. Co postanowiła Maryla.
Pani Spencer serdecznie przywitała Anię i Marylę. Kiedy usłyszała z ust Maryli o tragicznej pomyłce była zaskoczona. Maryla pytła, czy możnaby odesłać dziewczynkę z powrotem do Domu Sierot, lecz nie okazało się to konieczne, bo oto na drodze pojawiła się pani Blewett, która potrzebowała kogoś do pomocy w domu, gdyż miała dużą rodzinę. Maryli było niewsmak oddawać Anię w ręce pani Blewett, a widać było, że dziewczynce również do tego nie śpieszno, więc zabrała Anię z powrotem na Zielone Wzgórze. Razem z Mateuszem obmówili wszystko i postanowili, że Ania zostanie na Zielonym Wzgórzu.

VII. Modlitwa Ani.
Wieczorem Ania wraz z Marylą udają się na facjatkę. Maryla łaje Anię za to, że poprzedniego dnia kładąc się spać porozrzucała części swojej garderoby po podłodze. W końcu nakazuje dziewczynce odmówić pacierz. Jak się okazuje, Ania nigdy jeszcze nie odmawiała modlitwy, co wprawiło Marylę w zakłopotanie. Dziewczynka wraz z pomocą Maryli odmawia bardzo śmieszny pacierz, a Maryla ledwo powstrzymuje się od wybuchu śmiechu.

VIII. Zaczyna się wychowanie Ani.
Ania z niecierpliwością wyczekuje momentu, kiedy Maryla powie jej, że pozostaje na Zielonym Wzgórzu. Lecz Maryla zwleka z tym cały dzień i daje Ani do wykonania wiele prac domowych. W końcu dziewczynka nie wytrzymuje czekania i Maryla oznajmia jej, że pozostaje na Zielonym Wzgórzu, i że po wakacjach dziewczynka pójdzie do szkoły. Tymczasem daje Ani modlitwę do nauczenia się na pamięć. Ania już nie może się doezekać, kiedy znajdzie swoją "przyjaciółkę od serca".

IX. Oburzenie pani Linde.
Minęło już dwa tygodnie odkąd Ania Shirley przebywała na Zielonym Wzgórzu, a pani Małgorzata Linde jeszcze ani razu nie zjawiła się tam. Gdyby mogła, zrobiłaby to już dawno, ale z powodu infuenci* zmuszona była pozostać w domu. Dopiero po dwóch tygodniach lekarz pozwolił jej wyjść z domu, więc pierwsze swe kroki skierowała do domu Maryli i Mateusza Cuthbertów. Kiedy zobaczyła Anię od razu zaczęła ostro krytykować jej wygląd. Urażona dziewczynka nie mogąc powstrzymać nerwów, bardzo obraża panią Linde. Oburzona Małgorzata wyraża swój pogląd na temat charakteru Ani i oświadcza, że na razie nie zamierza odwiedzać Maryli na Zielonym Wzgórzu po tym, co usłyszała. Zakłopotana Maryla nakazuje Ani Małgorzatę przeprosić, lecz ona jej nie słucha.

X. Wyznanie winy.
Ania za swoje nieprzyzwoite zachowanie zostaje skazana na "więzienie" w swoim pokoju i nie wyjdzie stamtąd dopóki nie zdecyduje się przeprosić panią Małgorzatę. Dziewczynka siedzi tam cały dzień nic nie jedząc; w końcu Mateusz zaczyna się martwić o swoją wychowankę i korzystając z nieobecności Maryli, która naganiała krowy do obory, on idzie na facjatkę , aby porozmawiać z Anią. Namawia ją, aby przeprosiła panią Małgorzatę za swoje zachowanie i Ania mu ulega. Oświadcza Maryli, że chce iść do pani Małgorzaty i ją przeprosić. Ania wymyśla piękne wyznanie, które wygłasza przed panią Linde, aż w końcu Małgorzacie topnieje serce. Dziewczynka wraca do domu z satysfakcją, że otrzymała przebaczenie.
XI. Wrażenia Ani w szkole niedzielnej.
Ania dostaje trzy sukienki. Jedna uszyta z prążkowego płótna koloru tabaczkowego, druga była z satynki w biało-czarną kratkę, a trzecia ze sztywnej, drukowanej, bawełnianej tkaniny brzydkiego niebieskiego koloru. Sukienki są proste i skromne, więc dziewczynce się nie podobają; Ania auje, e cho jedna nie ma bufiastych rękawów. Następnego dnia Ania sama udaje się do szkoły niedzielnej w jednej z trzech sukienek, na głowie ma swój wyblakły ,marynarski kapelusz; dziewczynka przyozdabia go po drodze polnymi kwiatami. W szkole niedzielnej i podczas kazania bardzo jej się nudzi, więc urachamia swoją wyobraźnię, by zatonąć w marzeniach i wyobrażać sobie milion rozmaitych rzeczy.

XII. Uroczysta przysięga i obietnica.
Ania w końcu poznaje Dianę Barry! A stało się to tak : Maryla chce iść na Sosnowe Wzgórze, aby pożyczyć wykrój koszuli i proponuje Ani żeby z nią poszła. Dziewczynka nie posaiada się z radości, ale martwi ją to, co będzie jeżeli Diana nie wyrazi ochoty na pozostanie jej "przyjaciółką od serca". Jej obawy jednak są zbyteczne, bo od razu obie dziewczynki znajdują wspólny język i oorganizują wspólne plany na następny dzień. Diana okazuje się bardzo miłym i sympatycznym dziewczątkiem; bardzo jest rada, że poznała Anię, gdyż w pobliżu jej domu nie ma dziewczynek, które mogłyby się z nią bawić, a jej siostry są jeszcze za małe. Kiedy Maryla i Ania wracają na Zielone Wzgórze, Mateusz daje Ani torebkę pastylek czekoladowych, których połowę ona zamierza dać Dianie.

XIII. Rozkosze oczekiwania.
Ania dowiaduje się od Diany, że szkoła niedzielna organizuje piknik. Zapytuje Marylę, czy może na niego pójść i, kiedy otrzymuje odpowiedź twierdzącą jest bardzo szczęśliwa. Już nie może się doczekać przejażdżki łodzią po Jeziorze Lśniących Wód i skosztowania lodów ąmietankowych, których wcześniej jeszcze nie proóbowała. Korzystając z obecności Msryli, opowiada jej przebieg całego dnia spędzonego z Dianą. Razem z przyjaciółką odkryły trzy nowe miejsca, którym nadały nazwy Zacisze Słowika, Fonntanna Driad i Jasnooka.

XIV. Przyznanie się do winy.
Ginie ametystowa broszka Maryli. Kobieta podejrzewa Anię o jej kradzież, lecz dziewczynka nie chce się przyznać. Kierując się wcześniejszym doświadczeniem, Maryla nakazuje dziewczynce pozostać w swoim pokoju dopóki nie zdecyduje się przyznać do winy. Ania następnego dnia decyduje się przyznać i wymyśla piękne wyznanie; ma nadzieję, że jeżeli się przyzn, to Maryla wypuści ją na piknik szkoły niedzielnej. Jednak czeka ją rozczarowanie, ponieważ Maryla za karę zabrania jej pójść na piknik. Po południu Maryla postanawia zszyć dziurę w swoim szalu, w którym była na posiedzeniu związku. Nagle zauważa przypięta do niego ametystową broszkę. Rozumie swój błąd, więc przeprasza Anię i pozwala jej iść na piknik.

XV. Burza w szkolnej szklance wody.
Ania rozpoczęła naukę w szkole w Avonlea. Poznała nowe koleżanki i nowych kolegów; wszyscy darzyli ją sympatią. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie dwa incydenty: pewnego dnia, po czterech latach nieobecności w szkole pojawia się Gilbert Blythe. Podczas lekcji korzystając z nieuwagi nauczyciela, chłopiec próbuje zwrócić na siebie uwagę Ani, lecz nadaremnie. W końcu nie wytrzymuje i ciągnie Anię za rudy warkocz wykrzykując :"Patrzcie! Marchewka! Marchewka!". Ania jest tak oburzona zachowaniem Gilberta, że zadaje mu bolesny cios tabliczką w głowę. Za karę dziewczynka do końca lekcji stoi pod tablicą, a nad jej głową widnieje napis :"Andzia Shirley ma bardzo brzydki charakter. Andzia Shirley powinna się starać panować nad swą złością". Lecz to nie koniec kłopotów: popołudniową pauzę dzieci spędzały na wielkich łąkach pana Bella lub zbierały żywicę w sosnowym lasku na wzgórzu. Następnego dnia pan Phillips, udając się na obiad oświadczył, że gdy wróci życzy sobie widzieć wszystkie dzieci na swoich miejscach. Podczas gdy pan Phillips spożywał posiłek, dzieci zbierały żywicę, lub bawiły się na łące. Zabawa trwałaby bez końca, gdyby nie Jimmy Glover oznajmiający nadejście nauczyciela. Wszystkie dzieci poczęły się gorączkowo spieszyć, gdyż nauczyciel miał o wiele krótszą drogę do szkoły, niż one. Kilkoro zdąrzyło na czas, niektórzy się trochę spóźnili, lecz najpóźniej przyszła Ania. Skoro panu Phillipsowi przeszła chęć karania wszystkich spóźnionych, postanowił wypatrzyć tylko jedną ofiarę, którą stała się Ania. Za spóźnienie nauczyciel nakazał jej usiąśćobok Gilberta Blythe'a. Po tych dwóchj niemiłych zdarzeniach Ania zabrała wszystkie szkolne rzeczy i oświadczyła, że nie zamierze już więcej przyjść do szkoły. Maryla, po wcześniejszej naradzie z panią Małgorzatą, pozwala Ani zostać w domu póki sama nie będzie chciała wrócić do szkoły.

XVI. Tragiczne skutki podwieczorku.
Maryla udaje się na zebranie związku do Carmody i pozwala Ani zaprosić po południu Dianę na Zielone Wzgórze. Ania jest bardzo szczęśliwa i już zaczyna wyobrażać sobie przebieg całej wizyty. Kiedy Diana przychodzi opowiada Ani co dzieje się w szkole. Później Ania udaje się do spiżarni po sok malinowyi pozwala go Dianie pić do woli. Następnie udaje się do kuchni, aby przygotować posiłek i zaczyna opowiadać rozmaite rzeczy. Tak bardzo ją to pochłania, że nie zauważa, że Diana pije już trzecią szklankę soku malinowego. Chwilę później Diana zaczyna się źle czuć i nalega na powrót do domu. Wracając na Zielone Wzgórze, po odprowadzeniu przyjaciółki, Ania płacze z powodu tak krótkiej wizyty. Nazajutrz Ania udaje się do pani Linde i tam dowiaduje się, że spoiła Dianę. Okazuje się, że Ania zamiast podać Dianie sok malinowy, podała jej wino porzeczkowe. Nadaremnie Ania i Maryla proszą o wybaczenie, pani Barry zakazuje Ani bawić się z Dianą.

XVII. Nowy cel w życiu.
Następuje ostatnie pożegnanie Ani i Diany, które przez wydarzenie z winem porzeczkowym nie mogą się dłużej przyjaźnić. Dziewczynki urządzają wzruszające pożegnanie. W domu Ania oświadcza, że chce powrócić do szkoły, ponieważ tylko tam będzie spotykać Dianę.

XVIII. Ania w roli zbawcy.
Maryla wraz z Małgorzatą Linde i jej mężem Tomaszem udają się do Charlottetown na spotkanie z premierem i zostawia Anię oraz Mateusza sanych. Podczas gdy Mateusz czyta dziennik dla rolników, Ania uczy się . W końcu idzie do piwnicy po renety* dla siebie i dla Mateusza. Kiedy idzie z piwnicy z talerzem brunatnożółtych renet do kuchni wpada Diana Barry. Dziewczynka oznajmia Ani, że jej trzyletnia siostrzyczka Minnie May jest chora na krup i potrzebuje pomocy. Mateusz bez słowa udaje się po lekarza, zaś Ania i Diana udają się na Sosnowe Wzgórze, zabierając ze sobą ipekakuanę*. Kiedy już tam docierają, Ania zabiera się do ratowania życia Minnie, wydając wiele poleceń Dianie i ich służącej Mary. Po kilku godzinach Minnie wypluwa flegmę i powoli wraca do zdrowia. Kiedy następnego dnia Ania budzi się, Maryla mówi jej o wizycie pani Barry. Okzuje się, że mama Diany znowu pozwala Ani i jej córce się przyjaźnić.

XIX. Koncert, katastrofa i wyznanie.
Zbliżają się urodziny Diany. Z tej okazji jej rodzice zapraszają Anię do Diany na noc oraz na koncert organizowany przez Klub Dyskusyjny. Maryla z początku nie jest zachwycona tym pomysłem, lecz Mateusz tak bardzo nalega żeby Ania poszła na koncert, więc ostatecznie Maryla się godzi. Na koncercie jest uroczo; starsi uczniowe ze szkoły w Avonlea deklamują piękne poematy, a chór śpiewa wspaniałe pieśni. Ania i Diana po całym dniu wrażeń są bardzo zmęczone i pragną od razu się położyć, a skoro przyżeczono im spanie w gościnnym pokoju, więc chcą to zrobić jak najszybciej. Nagle Ania wpada na pomysł, aby ścigać się do łóżka. Kiedy wyskakują na łóżko nagle coś zaczyna ruszać się pod pościelą. Diana wyjaśnia przyjaciółce, że to ciotka Józefina, która miała przyjechać nazajutrz. Następnego dnia Ania udaje się do pani Linde i tam dowiaduje się, że panna Józefina Barry jest niezwykle zdenerwowana psikusem, który wczoraj Ania z Dianą jej zrobiły. Okazało się też, że panna Józefina miała płacić za lekcje muzyki Diany, lecz teraz mowy o tym nie ma. Ania jest tym bardzo zmartwiona i postanawia przyznać się do winy i tak też robi. Pannie Józefinie bardzo się Ania podoba i bardzo się z dziewczynką zaprzyjaźnia.

XX. Bezdroża wyobraźni.
Był już zmierzch, kiedy Maryla poprosiła Anię, aby udała się na Sosnowe Wzgórze, by poprosić panią Barry o fartuszek Diany, gdyż jeszcze tego dnia chciała zrobić wykrój. Jednak Ania nie chce iść, bo boi się przejść Lasem Duchów. Maryla uważa to za obłęd i każe Ani natychmiast iść po fartuszek. Dziewczynka ze strachem przebywa drogę. Od tej chwili postanawia trzymać na wodzy swą wyobraźnię.

2014-02-07 15:22 Stylistka PLUS MINUS Ocena: 6

dfgrg

2014-01-12 10:44 Mamdi123 PLUS MINUS Ocena: 0

Nw sama tego szukam :(

2013-12-17 21:12 Blondiii PLUS MINUS Ocena: -1

shdfxcgvbhjhirudtxhfv\cgbhgiyfuhgc

2013-12-16 19:35 pusia14 PLUS MINUS Ocena: -3

3rozdział

2013-12-09 19:28 kamilflisykowski PLUS MINUS Ocena: -1

bla

2013-12-02 18:26 dididdupacipafiut PLUS MINUS Ocena: 0

potrzebuje rozdzial 28 ani z zielonego wzgorza streszczenie

2013-10-21 19:16 ja PLUS MINUS Ocena: -1

czy ktoś może mi dać rozdział 30 ?? ważne!!!

2013-04-23 20:48 zuzia PLUS MINUS Ocena: -5

czy ktoś może mi dać rozdział 30 ?? ważne!!!

2013-04-23 20:48 zuzia PLUS MINUS Ocena: -4

sam potebuje rozdzial 6 dacie? prosil bym bardzo :)

2013-02-18 17:00 Persi PLUS MINUS Ocena: 2

. mbkj

2012-11-13 18:29 knbjob PLUS MINUS Ocena: -4

dupa

2012-11-13 17:48 tomekbal10 PLUS MINUS Ocena: -6

napiszcie mi streszczenie rozdziału 26 ania z zielonego wzgórza

2012-05-28 14:06 Ankaaaa PLUS MINUS Ocena: -4

hrjelsetrkgxbyughdrg uehhhhhhhhhhhhhhhhhheilugheugbe giehyt lrt rtorg .

2012-04-07 16:00 pati PLUS MINUS Ocena: -7

niewimmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm jaki jest rozdział 20

2012-03-07 17:26 PLUS MINUS Ocena: -7
Strona: 1 2 3 4 5 następna »