paweł łuków szkoła wyłudzania odpowiedzi

2010-10-14 02:33
Dodane przez

Treść pytania

paweł łuków szkoła wyłudzania odpowiedzi

Udostępnij

Odpowiedz na pytanie

Wymień dobre i złe strony zjawiska, o którym pisze.

2020-11-06 13:31 Llllh PLUS MINUS Ocena: 0

Dlaczego autor nazywa obserwowane zjawisko przestępstwem?

2020-11-06 13:25 Marek PLUS MINUS Ocena: 0

Dlaczego autor podjął rozważania o ściąganiu przez uczniów?

2020-11-06 13:22 Daro PLUS MINUS Ocena: 0

w chuja jebane

2014-01-06 10:59 gogg PLUS MINUS Ocena: 1

Paweł Łuków Szkoła Wyłudzania:
Gorączka egzaminacyjna trwa. Wraz z egzaminami pojawia się odwieczny problem: ściągać czy nie ściągać? A jeśli już skorzystamy z tej swoistej "pomocy dydaktycznej", to czy powinniśmy mieć wyrzuty sumienia?

W czasie egzaminów w pobliżu jednego z warszawskich hoteli można zwykle zobaczyć młodych ludzi stojących w długiej kolejce do całodobowego punktu ksero. Jest późny wieczór i pewnie nikt z przechodniów nie podejrzewa, że właśnie jest świadkiem przygotowań do oszustwa. Nieliczni nawet jeżeli się domyślają, że to studenci kopiujący notatki z wykładów, nie uznają ich postępowania za naganne. A przecież są to jawne przygotowania do wyłudzenia ocen z egzaminu.

Korzystając z tych "pomocy dydaktycznych", czyli ściągając, studenci będą postępować jak starający się o pożyczkę klienci banku, którzy przedstawiają sfałszowane dowody wysokości swoich dochodów.

Sami studenci najprawdopodobniej również nie widzą w swym postępowaniu niczego niewłaściwego. W końcu przez większość życia wpajano im przekonanie, że ściąganie to część szkolno-uczelnianego folkloru, którego nikt nie traktuje zbyt poważnie. Tylko niewielu nauczycieli zwalcza ściąganie, za co mają wątpliwą sławę "pił" i sadystów. W najlepszym razie - nieżyciowych idealistów.

Większość nauczycieli traktuje ściąganie pobłażliwie. Przyłapany na tym uczeń zwykle nie ponosi poważniejszych konsekwencji. Po prostu traci niedozwoloną "pomoc dydaktyczną" i pisze sprawdzian dalej. Surowsi nauczyciele obniżają sprawcy ocenę z klasówki. Do rzadkości należy stopień niedostateczny. Powiadomienie opiekunów właściwie nigdy się nie zdarza. Większość rodziców - również wychowanych w duchu pobłażliwości dla ściągania - i tak zlekceważyłaby sprawę, a niektórzy może nawet oburzyliby się na "nadgorliwego" nauczyciela zawracającego im głowę głupstwami. Przysposobienie do sztuki wyłudzania nie kończy się ani w czasie przygotowań do sprawdzianu, ani w szkole. Za pomocą wymyślnych usprawnień ściągi umieszcza się w długopisie, za rękawem, w dekolcie, pod spódnicą. Wielu ludzi - a są wśród nich także nauczyciele - wierzy nawet, że przygotowywanie ściągawek sprzyja uczeniu się przepisywanego materiału. W kioskach można znaleźć wydrukowane drobną czcionką tego typu "pomoce naukowe", a także wydawnictwa zatytułowane "Ściąga z...".

Być może robienie ściągawek miało jakieś zalety dydaktyczne, ale było to w czasach braku dostępu do tanich możliwości kopiowania i odpowiednio zaopatrzonych księgarń i kiosków. Lecz i wtedy efekty takiej edukacji były krótkotrwałe, a przyswojona wiedza powierzchowna. Dzisiejsza wersja tego wykrętu głosi, że młody człowiek uczy się, czytając ściągę przed sprawdzianem...

Te wymówki i sztuczki nie zmieniają jednak ściągania w niewinny żart, jest ono bowiem rodzajem wyłudzenia. Polega na rozmyślnym wprowadzeniu w błąd innych w celu czerpania korzyści. Uczeń czy student ściągający na sprawdzianie oszukuje nauczyciela, który wyrabia sobie o nim mylną opinię. Oszustowi nie zależy na wiedzy czy wykształceniu, lecz na bezpośrednich korzyściach: na uniknięciu wysiłku czy lepszej ocenie. Z tego punktu widzenia postępuje rozsądnie. Przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy czerpie znaczne zyski. Jeśli nabrał wprawy w ściąganiu, to pożytki ze ściągania kumulują się: ma opinię dobrego ucznia czy studenta, otrzymuje nagrody i stypendia za wyniki w nauce, a potem może nawet świadectwa i dyplomy z wyróżnieniem.

Jednakowe traktowanie ściągania i wyłudzania może wydać się przesadzone. Można by sądzić, że nawet jeśli obydwa czyny są podobne, to inna jest przecież skala skutków ściągania, a inne są rozmiary szkód wyrządzonych przez oszusta. Niekoniecznie. Następstwa oszustwa szkolnego wykraczają daleko poza pojedynczą ocenę. Stopnie ze sprawdzianów składają się na ogólną opinię o uczniu czy studencie. Od tak powstałej oceny zależą później szanse absolwenta w staraniach o pracę. Oszustowi z dobrymi stopniami łatwiej będzie zdobyć atrakcyjną posadę niż absolwentowi, który uczciwie zapracował na gorsze oceny. Oszust ma niesprawiedliwie większe szanse - przynajmniej na początku - na lepszą karierę zawodową i życiową.

Absolwent-oszust jest mniej kompetentnym pracownikiem od absolwenta uczciwego. Szkodzi zarówno klientom, jak i pracodawcy. Niedouczony mechanik psuje samochód, co naraża klienta na niepotrzebne koszty i niebezpieczeństwo wypadku. Menedżer o pozornych kwalifikacjach podejmuje nietrafne decyzje, a przez to zmniejsza dochody akcjonariuszy i pracowników. Lekarz, który ściąganiem wyłudził prawo do wykonywania zawodu, źle leczy, powoduje nieodwracalne szkody na zdrowiu pacjenta, a może nawet doprowadzić go do śmierci. Pozornie wykształcony polityk uchwala niemądre ustawy i marnuje pieniądze podatników. Pracownik-oszust nie przynosi pracodawcy tych zysków, których przysporzyłby pracownik uczciwy.

Firmy zwykle zauważają, że zatrudniony przez nie absolwent wyłudził od nich posadę. Wyrabiają sobie złą opinię o szkole, którą ukończył i lekceważą formalne wykształcenie zawodowe. Wolą same kształcić pracowników, wychodząc z założenia, że z dwojga złego lepszy jest pracownik może nie najlepiej wykształcony, ale o znanych kompetencjach.

Pobłażliwość dla ściągania kształtuje postawy zagrażające fundamentom życia społecznego. Jeden z nich to elementarna uczciwość. Brak uczciwości niektórych członków społeczeństwa nie pozwala obdarzać zaufaniem innych, a to sprawia, że powstrzymujemy się od współpracy. Nie współpracując, pozbawiamy się najrozmaitszych korzyści, które moglibyśmy odnieść z własnej i cudzej uczciwości. Chcąc uniknąć roli ofiary wyłudzenia, stajemy się nieufni i ponosimy koszty zabezpieczania się na wypadek cudzej nieuczciwości. Nie ufający uczniom i studentom nauczyciele stają się ich wrogami. I jedni, i drudzy traktują edukację jako stratę czasu.

Klienci patrzą na ręce sprzedawcom i rzemieślnikom. Pacjenci podejrzliwie traktują lekarzy; lekarze skarżą się na brak zaufania pacjentów. Nieufni pracodawcy kontrolują każdy krok pracownika i wydają dodatkowe pieniądze na ich nadzór i kształcenie. Podejrzliwi pracownicy marnują czas, próbując przechytrzyć pracodawców i klientów. Obywatele uważają polityków za skorumpowanych głupców; politycy czują się zaszczuci niesprawiedliwą opinią społeczną. "Gra w społeczeństwo" się nie opłaca.



Paweł Łuków Szkoła wyłudzania:
Zadanie 1 (1pkt)
Biorąc pod uwagę pytania postawione na początku tekstu, określ, jakiej natury problemem jest według autora
ściąganie.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 2 (1 pkt)
Wyjaśnij funkcję cudzysłowu w określeniach „pomoc dydaktyczna”, „pomoc naukowa”.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 3 (1 pkt)
Wyjaśnij, czemu służy, przywołany w akapicie 2., opis sytuacji w punkcie ksero.
……………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 4 (1 pkt)
Z czego, według autora, wynika przyzwolenie na ściąganie? Odpowiedz na podstawie akapitu 4.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 5 (1 pkt)
Wymień trzy możliwe reakcje nauczycieli na ściąganie ucznia, o których pisze autor tekstu.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 6 (1 pkt)
Wymień dwie możliwe reakcje rodziców na wiadomość, że ich dziecko ściąga, o których pisze autor tekstu.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 7 (1 pkt)
Jaka jest według autora przyczyna dezaktualizacji opinii o przydatności przygotowywania ściąg w trakcie
uczenia się?
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 8 (2 pkt)
Na podstawie akapitu 7. wymień trzy cechy charakteru, które według autora, można przypisać ściągającym
uczniom i studentom.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 9 (2 pkt)
Jakie argumenty podaje autor, uzasadniając twierdzenie, że ściąganie jest wyłudzeniem? Podaj dwa przykłady.
Odpowiedz na podstawie akapitu 7.
…………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 10 (1 pkt)
Sformułowanie „jest ono bowiem rodzajem wyłudzenia. Polega na rozmyślnym wprowadzeniu w błąd innych
w celu czerpania korzyści”. Jest typowe dla stylu:
A. naukowego; B. urzędowego; C. potocznego; D. publicystycznego.
……………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 11 (2 pkt)
Jaki jest stosunek autora do ściągania? Uzasadnij swoją opinię.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 12 (2 pkt)
Według autora skutki ściągania wykraczają poza szkolną rzeczywistość. Podaj dwa przykłady mające potwierdzić
tę opinię. Odpowiedz na podstawie akapitów 8-10 .
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 13 (1 pkt)
Wyjaśnij określenie „formalne wykształcenie”.
…………………………………………………………………………………………………………………….....
Zadanie 14 (1 pkt)
Wyjaśnij znaczenie użytego w akapicie 12. frazeologizmu „patrzeć na ręce”.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 15 (2 pkt)
Dlaczego według autora „Pobłażliwość do ściągania kształtuje postawy zagrażające fundamentom życia
społecznego”. Odpowiedz na podstawie dwóch ostatnich akapitów.

2013-04-16 21:49 eniu123 PLUS MINUS Ocena: -2

gdzie sa odp?

2013-04-04 10:49 misia PLUS MINUS Ocena: -2

proszę o klucz odpowiedzi

2012-04-05 22:27 paula PLUS MINUS Ocena: -2

jakiej natury problemem jest według autora ściąganie

2012-03-05 15:37 PLUS MINUS Ocena: 7

na jakiej stronie sa odpowiedz

2012-03-01 19:18 PLUS MINUS Ocena: 4

Biorąc pod uwagę pytania postawione na początku tekstu, określ jakiej natury problemem jest według autora ściąganie

2011-11-03 10:56 PLUS MINUS Ocena: 1

Paweł Łuków Szkoła Wyłudzania:
Gorączka egzaminacyjna trwa. Wraz z egzaminami pojawia się odwieczny problem: ściągać czy nie ściągać? A jeśli już skorzystamy z tej swoistej "pomocy dydaktycznej", to czy powinniśmy mieć wyrzuty sumienia?

W czasie egzaminów w pobliżu jednego z warszawskich hoteli można zwykle zobaczyć młodych ludzi stojących w długiej kolejce do całodobowego punktu ksero. Jest późny wieczór i pewnie nikt z przechodniów nie podejrzewa, że właśnie jest świadkiem przygotowań do oszustwa. Nieliczni nawet jeżeli się domyślają, że to studenci kopiujący notatki z wykładów, nie uznają ich postępowania za naganne. A przecież są to jawne przygotowania do wyłudzenia ocen z egzaminu.

Korzystając z tych "pomocy dydaktycznych", czyli ściągając, studenci będą postępować jak starający się o pożyczkę klienci banku, którzy przedstawiają sfałszowane dowody wysokości swoich dochodów.

Sami studenci najprawdopodobniej również nie widzą w swym postępowaniu niczego niewłaściwego. W końcu przez większość życia wpajano im przekonanie, że ściąganie to część szkolno-uczelnianego folkloru, którego nikt nie traktuje zbyt poważnie. Tylko niewielu nauczycieli zwalcza ściąganie, za co mają wątpliwą sławę "pił" i sadystów. W najlepszym razie - nieżyciowych idealistów.

Większość nauczycieli traktuje ściąganie pobłażliwie. Przyłapany na tym uczeń zwykle nie ponosi poważniejszych konsekwencji. Po prostu traci niedozwoloną "pomoc dydaktyczną" i pisze sprawdzian dalej. Surowsi nauczyciele obniżają sprawcy ocenę z klasówki. Do rzadkości należy stopień niedostateczny. Powiadomienie opiekunów właściwie nigdy się nie zdarza. Większość rodziców - również wychowanych w duchu pobłażliwości dla ściągania - i tak zlekceważyłaby sprawę, a niektórzy może nawet oburzyliby się na "nadgorliwego" nauczyciela zawracającego im głowę głupstwami. Przysposobienie do sztuki wyłudzania nie kończy się ani w czasie przygotowań do sprawdzianu, ani w szkole. Za pomocą wymyślnych usprawnień ściągi umieszcza się w długopisie, za rękawem, w dekolcie, pod spódnicą. Wielu ludzi - a są wśród nich także nauczyciele - wierzy nawet, że przygotowywanie ściągawek sprzyja uczeniu się przepisywanego materiału. W kioskach można znaleźć wydrukowane drobną czcionką tego typu "pomoce naukowe", a także wydawnictwa zatytułowane "Ściąga z...".

Być może robienie ściągawek miało jakieś zalety dydaktyczne, ale było to w czasach braku dostępu do tanich możliwości kopiowania i odpowiednio zaopatrzonych księgarń i kiosków. Lecz i wtedy efekty takiej edukacji były krótkotrwałe, a przyswojona wiedza powierzchowna. Dzisiejsza wersja tego wykrętu głosi, że młody człowiek uczy się, czytając ściągę przed sprawdzianem...

Te wymówki i sztuczki nie zmieniają jednak ściągania w niewinny żart, jest ono bowiem rodzajem wyłudzenia. Polega na rozmyślnym wprowadzeniu w błąd innych w celu czerpania korzyści. Uczeń czy student ściągający na sprawdzianie oszukuje nauczyciela, który wyrabia sobie o nim mylną opinię. Oszustowi nie zależy na wiedzy czy wykształceniu, lecz na bezpośrednich korzyściach: na uniknięciu wysiłku czy lepszej ocenie. Z tego punktu widzenia postępuje rozsądnie. Przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy czerpie znaczne zyski. Jeśli nabrał wprawy w ściąganiu, to pożytki ze ściągania kumulują się: ma opinię dobrego ucznia czy studenta, otrzymuje nagrody i stypendia za wyniki w nauce, a potem może nawet świadectwa i dyplomy z wyróżnieniem.

Jednakowe traktowanie ściągania i wyłudzania może wydać się przesadzone. Można by sądzić, że nawet jeśli obydwa czyny są podobne, to inna jest przecież skala skutków ściągania, a inne są rozmiary szkód wyrządzonych przez oszusta. Niekoniecznie. Następstwa oszustwa szkolnego wykraczają daleko poza pojedynczą ocenę. Stopnie ze sprawdzianów składają się na ogólną opinię o uczniu czy studencie. Od tak powstałej oceny zależą później szanse absolwenta w staraniach o pracę. Oszustowi z dobrymi stopniami łatwiej będzie zdobyć atrakcyjną posadę niż absolwentowi, który uczciwie zapracował na gorsze oceny. Oszust ma niesprawiedliwie większe szanse - przynajmniej na początku - na lepszą karierę zawodową i życiową.

Absolwent-oszust jest mniej kompetentnym pracownikiem od absolwenta uczciwego. Szkodzi zarówno klientom, jak i pracodawcy. Niedouczony mechanik psuje samochód, co naraża klienta na niepotrzebne koszty i niebezpieczeństwo wypadku. Menedżer o pozornych kwalifikacjach podejmuje nietrafne decyzje, a przez to zmniejsza dochody akcjonariuszy i pracowników. Lekarz, który ściąganiem wyłudził prawo do wykonywania zawodu, źle leczy, powoduje nieodwracalne szkody na zdrowiu pacjenta, a może nawet doprowadzić go do śmierci. Pozornie wykształcony polityk uchwala niemądre ustawy i marnuje pieniądze podatników. Pracownik-oszust nie przynosi pracodawcy tych zysków, których przysporzyłby pracownik uczciwy.

Firmy zwykle zauważają, że zatrudniony przez nie absolwent wyłudził od nich posadę. Wyrabiają sobie złą opinię o szkole, którą ukończył i lekceważą formalne wykształcenie zawodowe. Wolą same kształcić pracowników, wychodząc z założenia, że z dwojga złego lepszy jest pracownik może nie najlepiej wykształcony, ale o znanych kompetencjach.

Pobłażliwość dla ściągania kształtuje postawy zagrażające fundamentom życia społecznego. Jeden z nich to elementarna uczciwość. Brak uczciwości niektórych członków społeczeństwa nie pozwala obdarzać zaufaniem innych, a to sprawia, że powstrzymujemy się od współpracy. Nie współpracując, pozbawiamy się najrozmaitszych korzyści, które moglibyśmy odnieść z własnej i cudzej uczciwości. Chcąc uniknąć roli ofiary wyłudzenia, stajemy się nieufni i ponosimy koszty zabezpieczania się na wypadek cudzej nieuczciwości. Nie ufający uczniom i studentom nauczyciele stają się ich wrogami. I jedni, i drudzy traktują edukację jako stratę czasu.

Klienci patrzą na ręce sprzedawcom i rzemieślnikom. Pacjenci podejrzliwie traktują lekarzy; lekarze skarżą się na brak zaufania pacjentów. Nieufni pracodawcy kontrolują każdy krok pracownika i wydają dodatkowe pieniądze na ich nadzór i kształcenie. Podejrzliwi pracownicy marnują czas, próbując przechytrzyć pracodawców i klientów. Obywatele uważają polityków za skorumpowanych głupców; politycy czują się zaszczuci niesprawiedliwą opinią społeczną. "Gra w społeczeństwo" się nie opłaca.

2011-10-20 15:49 PLUS MINUS Ocena: 6

Paweł Łuków Szkoła wyłudzania:
Zadanie 1 (1pkt)
Biorąc pod uwagę pytania postawione na początku tekstu, określ, jakiej natury problemem jest według autora
ściąganie.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 2 (1 pkt)
Wyjaśnij funkcję cudzysłowu w określeniach „pomoc dydaktyczna”, „pomoc naukowa”.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 3 (1 pkt)
Wyjaśnij, czemu służy, przywołany w akapicie 2., opis sytuacji w punkcie ksero.
……………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 4 (1 pkt)
Z czego, według autora, wynika przyzwolenie na ściąganie? Odpowiedz na podstawie akapitu 4.
………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 5 (1 pkt)
Wymień trzy możliwe reakcje nauczycieli na ściąganie ucznia, o których pisze autor tekstu.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 6 (1 pkt)
Wymień dwie możliwe reakcje rodziców na wiadomość, że ich dziecko ściąga, o których pisze autor tekstu.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 7 (1 pkt)
Jaka jest według autora przyczyna dezaktualizacji opinii o przydatności przygotowywania ściąg w trakcie
uczenia się?
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 8 (2 pkt)
Na podstawie akapitu 7. wymień trzy cechy charakteru, które według autora, można przypisać ściągającym
uczniom i studentom.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 9 (2 pkt)
Jakie argumenty podaje autor, uzasadniając twierdzenie, że ściąganie jest wyłudzeniem? Podaj dwa przykłady.
Odpowiedz na podstawie akapitu 7.
…………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 10 (1 pkt)
Sformułowanie „jest ono bowiem rodzajem wyłudzenia. Polega na rozmyślnym wprowadzeniu w błąd innych
w celu czerpania korzyści”. Jest typowe dla stylu:
A. naukowego; B. urzędowego; C. potocznego; D. publicystycznego.
……………………………………………………………………………………………………………………….
Zadanie 11 (2 pkt)
Jaki jest stosunek autora do ściągania? Uzasadnij swoją opinię.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Zadanie 12 (2 pkt)
Według autora skutki ściągania wykraczają poza szkolną rzeczywistość. Podaj dwa przykłady mające potwierdzić
tę opinię. Odpowiedz na podstawie akapitów 8-10 .
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 13 (1 pkt)
Wyjaśnij określenie „formalne wykształcenie”.
…………………………………………………………………………………………………………………….....
Zadanie 14 (1 pkt)
Wyjaśnij znaczenie użytego w akapicie 12. frazeologizmu „patrzeć na ręce”.
………………………………………………………………………………………………………………………..
Zadanie 15 (2 pkt)
Dlaczego według autora „Pobłażliwość do ściągania kształtuje postawy zagrażające fundamentom życia
społecznego”. Odpowiedz na podstawie dwóch ostatnich akapitów.

2011-10-20 15:46 PLUS MINUS Ocena: 4

Wyjaśnij czemu służy przywołany w akapicie 2 opis sytuacji w punkcie ksero

2011-10-14 21:36 PLUS MINUS Ocena: 0

paweł łuków szkoła wyłudzania odpowiedzi

2011-10-09 13:36 PLUS MINUS Ocena: -3

biorąc pod uwagę pytania postawione na początku tekstu, określ jakiej natury problemem jest według autora ściąganie

2011-09-19 15:35 PLUS MINUS Ocena: 7


paweł łuków szkoła wyłudzania wszystkie odpowiedzi

2011-09-18 17:36 PLUS MINUS Ocena: -2

proszę o przesłanie mi odpowiedzi do teksu. ponieważ jako prace kontrolną otrzymałam ten tekst do czytania ze zrozumieniem.

2011-05-13 08:52 PLUS MINUS Ocena: -1

proszę o przesłanie mi odpowiedzi do sylabusa Paweł Łuków "szkoła wyłudzania"

2011-05-12 12:17 PLUS MINUS Ocena: -4

wyjaśnij,czemu służ,przywołany w akapicie 2,opis sytuacji w punkcie ksero.

2011-05-12 12:10 PLUS MINUS Ocena: -2

odpowiedzi

2011-04-27 22:57 PLUS MINUS Ocena: 5
Strona: 1 2 3 następna »